piątek, 26 maja 2017

Trudy podróży z workiem

Zmiany w diecie powodują nieprzewidywalne reakcje przewodu pokarmowego. Zwłaszcza, jeśli tak jak w moim przypadku, jest on krótszy bo przecież nie mam jelita grubego. Ostatnia przygoda trafiła mi się w trakcie podróży nocnym pociągiem po Azji. A że nieszczęścia chodzą parami więc jak się domyślacie rozwiązanie jednego problemu nie zakończyło sprawy.

wtorek, 23 maja 2017

Toaleta nie dla każdego


Na Sri Lance, w miejscu uczęszczanym przez turystów, znalazłam taki obrazek: toaleta dla turystów i toaleta dla lokalnych. Dla tutejszych było to zupełnie normalne i stosowane od lat. Jednak dla mnie wyglądało to komicznie, ale mam inne doświadczenia. Nawet biorąc pod uwagę różne doświadczenia i miejsca, które widziałam taki podział był zaskakujący. Spotkałam się z nim pierwszy raz. Podróżując trzeba zawsze się dopasować do lokalnych warunków. Toalety na zewnątrz nie robią na mnie żadnego wrażenia. W wielu miejscach nie było kanalizacji i być może nigdy nie będzie. Im więcej się widzi, tym łatwiej przyjąć i zrozumieć lokalne obyczaje ale tym razem zaskoczenie i uśmiech były moją pierwszą reakcją. I długo się utrzymały.

wtorek, 25 kwietnia 2017

1001 powodów stomii

Ilu nas tu jest, tyle historii i powodów stomii. Nawet ta sama choroba z nazwy ma inny przebieg u każdego z nas. Włożeni pod to samo oznaczenie ICD-10 mamy nieco inne objawy, przebieg choroby i wdrożone leczenie. Statystycznie najczęściej za stomią stoi choroba nowotworowa układu pokarmowego lub moczowego, potem choroby zapalne jelit itd. Wszyscy to doskonale znamy. Stomik, którego poznałam niedawno jest wyjątkowy w naszym gronie.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Zapalenie oka

Od jakiegoś czasu jestem znowu w tropikach. Zmiana klimatu nie mogła się odbyć bez wpływu na moje zdrowie bo odporności nie mam jednak najlepszej. Choroba Crohna ma związek z system autoimmunologicznym więc trudno się dziwić. Pracuję nad poprawą ale jak wiadomo nie od razu Rzym zbudowali więc uparcie działam choć muszę się pogodzić z pewnymi kłopotami po drodze.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Od wojowniczki do pacyfistki




Lista powodów, z jakich wyłania się stomię jest długa. W moim przypadku przyczyną była choroba Leśniowskiego-Crohna. Mimo 18. lat, które minęły od operacji nadal mam przetoki w pozostawionym kikucie jelita grubego. Moje własne jelito stało się moim największym wrogiem, organ zwrócił się przeciwko mnie i rozpoczęła się otwarta wojna. Ciężko mówić o moim zwycięstwie bo z chorobą zmagam się w dalszym ciągu. Mam poczucie, że razem z operacją i usunięciem fragmentu mnie, coś we mnie pękło. Groziła mi śmierć bo jelito perforowało, byłam operowana w trybie pilnym. Kilka miesięcy potem powikłania, kolejne tortury a ja, jak żołnierz na froncie, walczyłam z własnym organem. Jak to jest, że w gruncie rzeczy niszczyłam samą siebie? Okazuje się, że ma to duży związek z emocjami, stanem umysłu, relacjami w rodzinie.

Oddałam dowodzenie w tej wojnie fachowcom: ciało - lekarzom, emocje - terapeutom, medytacji poddałam duszę. Sama starałam się stać własnym przewodnikiem aby w tym labiryncie odnaleźć spokój, harmonię i oczyścić się z nadmiaru złych emocji, które wcześniej w sobie dusiłam nie zwracając uwagi na sygnały płynące z ciała. Czy wygrałam tę wojnę? Czuję, że tak bo nie zanurzam się w problemach ale oczyszczam się z tego, co nazbierało się przez lata. Jest to proces długi i żmudny jednak wewnętrzny spokój i akceptacja oraz pogodzenie się ze stomią i na to, jaka jestem pokazują, że jestem na właściwej ścieżce. Może zmiany w ciele są czasem nieodwracalne ale to jest już za nami, to już tylko przeszłość, która jest tylko punktem wyjścia do zbudowania lepszego tu i teraz. Taka zmiana myślenia jest olbrzymim wysiłkiem i zapowiada ciężką pracę, ale cóż mamy piękniejszego niż dar życia? Pokochajmy siebie i działajmy na własną korzyść, nie szkodę.

Stomicy są tak samo piękni jak inni ludzie. Nie ma znaczenia czy jesteśmy zdrowi, czy chorzy i na co. Ważne, aby nie toczyć wojny z samym sobą tylko uświadomić sobie wszystkie emocje, oczyścić przeszłość, wyeliminować destrukcyjne zachowania i cieszyć się tym, co jest tu i teraz. Zwycięstwem nie jest ciągła walka ale osiągnięcie stoickiego spokoju bo nasze ciało będzie bardziej zrelaksowane. Nie oznacza to bierności ale świadomość, że każda decyzja jest naszym wyborem i ma swoje konsekwencje. Podejdźmy do samych siebie holistycznie, leczmy ciało, emocje i duszę.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Poszkodowane usta

Ostatnio wyczułam językiem, że mam krostkę w ustach. Gdyby babcia żyła pewnie skomentowałaby to mówiąc "znów się gdzieś całowałaś na mrozie". Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. I zdecydowanie mniej przyjemnie. 

Ostatnio zaniechałam swoich standardowych obowiązków związanych z dbaniem o zdrowie, mam tu na myśli uzupełnianie witamin. Poza tym wprowadzałam drastyczne zmiany w diecie i na efekty nie musiałam długo czekać. A przecież mam świadomość, że osoby z usuniętym choćby niewielkim fragmentem jelita powinny zawsze pamiętać o suplementacji witamin. Oczywiście krótsze jelito ma swoje plusy – wieczny detoks przez szybki metabolizm można docenić :) Ale jest też druga strona tej sytuacji – szwankuje wchłanianie i w większości witaminy oraz minerały wydalamy zamiast je skutecznie wykorzystać. Na szczęście ratuje nas możliwość suplementacji. Inaczej grozi nam wiele przykrych skutków w tym właśnie afty, które zaczęły mi dokuczać. Osoby takie jak ja, żyjące z chorobą zapalną jelit cierpią na nie częściej. A przyjemnie nie jest – w końcu to wrzodziejąca zmiana śluzówki. Jego przyczyną może być brak witaminy B12, kwasu foliowego czy żelaza (Pod tymi niedoborami muszę się podpisać obiema rękoma). Do listy przyczyn dołączają też zaburzenia hormonalne, stres, osłabienie, dieta (tak, tak, pod tym też się podpisuję), antybiotyki a czasem może to być zwykłe przygryzienie. 

Co tu dużo mówić całować sie na razie nie będę. Gorąca zimowa herbatka też mnie chwilowo nie będzie cieszyć. Trzeba wrócić do witamin i pozbyć się kłopotu. Pomysł z ich odstawieniem chyba nie był taki fantastyczny. 

Macie jakieś sugestie co jeszcze mogę zrobić żeby afty nie rozwinęły się w duże zmiany? 

poniedziałek, 6 lutego 2017

Dobrze widzi się tylko sercem


Ta krótka opowiastka podbiła moje serce. Pewnie nie tylko moje ale serce prawie każdego czytelnika, w każdym wieku. Spojrzenie na świat oczami dziecka, które odkrywa świat dorosłych i próbuje go zrozumieć jest niezwykle inspirujące. Tak, mam na myśli oczywiście Małego Księcia. Podążając wraz z nim uczymy się na nowo czystego spojrzenia i ważnych prawd o życiu. Wartościowe cytaty można mnożyć bez końca.



Ja szczególnie lubię ten:
“Lecz dla mnie ona jedna ma większe znaczenie niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ ją właśnie osłaniałem. (...) Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej milczenia. Ponieważ… jest moją różą.”








Moją różą jest moja stomia - wyjatkowa, jedyna. Z nią żyję na co dzień, dbam o nią i poświęcam jej uwagę. Trzeba ją pokochać bo jest nasza, jedyna, to jej zawdzięczamy życie. Nawet jeśli czasem przysparza nam kłopotów. ...