wtorek, 15 maja 2018

Wystawa wnętrz w Mediolanie



Wystawa wnętrz w Mediolanie to jest to, co lubię. Musiałam tam być także i na tej edycji ISALONI 2018. W tym roku niektóre firmy zaskoczyły mnie żywą kolorystyką. Niektóre wnętrza przechodziły przez wszystkie tony pasteli, inne lśniły luksusem w nowojorskim stylu.  Na co ja zwracałam uwagę?

Jak zawsze porywa mnie przyroda i naturalne elementy, więc motyw kwiatów, zieleń i naturalny kamień przyciągały mnie jak magnes. Wszystkie wnętrza były na swój sposób inspirujące.  Ale tym razem  to nie one zapadną mi na dłużej w pamięci, ale człowiek na wózku inwalidzkim, mieniącym się kolorami. Nawet kółka jego wózka miały elementy z wielobarwnej plexi.


Kiedyś mieszkałam w Nowym Yorku gdzie projektowałam wnętrza i pracowałam w show roomie z tekstyliami do wnętrz. Poznałam tam prace The Alfa Workshop, który skupiał jedynie projektantów z wirusem HIV. Piękne rzeczy wychodził i wychodzą spod ich rąk. Ich praca to także przesłanie, że nie muszą być wykluczeni ze społeczeństwa, co dodatkowo jest piękne.

No i niezapomniany David Goldberg, którego tez poznałam w tamtym czasie. Zafascynowana wsłuchiwałam się w jego opowieści o Azji, po której podróżował przez dwa lata, zbierając wiedzę botaniczną. Można powiedzieć, że w pewnym sensie poszłam w jego ślady udając się w podobną wędrówkę. Dziś David tworzy różnorodne tapety, wykorzystując wiedzę pozyskaną w trakcie swojej podróży, a ma z czego czerpać, bo Azja to źródło bogatej flory i w każdej części kontynentu rosną odmienne gatunki drzew. David stosuje unikatową technikę wtapiania motywów roślinnych w swoje prace. Kiedyś mi ją zdradził.

Design jest świetną formą oderwania się od rzeczywistości. To swoista forma wytwarzania radości. Patrzenie na te śliczne przedmioty sprawia przyjemność. Daje też możliwość sprawdzenia jakiego rodzaju wnętrza są dla nas najlepsze. U mnie wszystko sprowadza się do naturalnych motywów oraz praktyczności.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz