środa, 14 lutego 2018

Trekking wśród wodospadów

Jedną z moich ulubionych aktywności jest chodzenie po górach. Uwielbiam obcowanie z przyrodą. Najwspanialszym powodem do wycieczki w góry jest dla mnie trekking. Ostatnio będąc w Malezji na wyspie Borneo zafundowałam sobie taki dynamiczny spacer.

Wiedziałam, że będzie ciężko bo naszym przewodnikiem był Niemiec, zapalony trekkingowiec, który nigdy nie odpuszcza. Żadna tam wycieczka dla grzecznych panienek czy piknik. Byłyśmy gotowe na krew, pot i łzy. I tak było... no prawie :) Plan ponad jedenastokilometrowej trasy był precyzyjnie opracowany, abyśmy przed zachodem słońca dotarli do celu.

Wyspa słynie z przepięknych parków, a deszczowy las powoduje, że powietrze jest nieskazitelne. Duża część trasy wiodła pod górę, ale wbrew pozorom podejścia były mniej męczące niż krótkie zejścia. Widoki i napotykane po drodze zwierzęta rekompensowały nam narastające zmęczenie. Bo jak nie ucieszać się z widoku pięknego przezroczystego pająka?

Razem z nowo poznaną koleżanką dzielnie dreptałyśmy za naszym Cicerone. Myślałam, że padnę, ale nie dałam za wygraną i dotrwałam do końca. Po wszystkim mogłam wyżymać moją koszulkę (wypiłam po drodze CZTERY litry wody!) i naprawdę dogłębnie odczułam znaczenie słów „dotlenić się” – każda moja komórka dostała potężną porcję tlenu, czułam jak nowo narodzona.

Finałem naszej wycieczki była orzeźwiająca kąpiel w przepięknym wodospadzie. To było nam baaardzo potrzebne :)

To był jeden z wielu pięknych dni.

W Polsce uwielbiam przemierzać Dolinę Białego Kościeliska, a bliżej domu sporo chadzamy po tak zwanej ścieżce zdrowia, gdzie są drabinki i inne przyrządy do ćwiczeń.

Każdy z nas ma swoje granice wysiłku, ale porządny spacer w spokojnej okolicy – po parku, lesie, górach, gdziekolwiek – wspaniale dotlenia i poprawia samopoczucie, co powoduje że umysł i ciało lepiej pracują.

Każdy dzień jest dla mnie radością, nawet jeśli nie jest łatwy albo do końca przyjemy, bo to znaczy, że żyję. No dobra, dzień w łóżku na doładowanie baterii jest też wskazany od czasu do czasu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza