piątek, 15 kwietnia 2016

Dar Pomorza


Dar Pomorza zawsze będzie jednym z symboli gdyńskiego portu. Jest tam od 1929 roku, czyli o wiele wiele dłużej niż ja na świecie. Historia tego statku rozpoczęła się przed I wojną światową w 1909 roku w Hamburgu, gdzie powstał. Od Niemców przeszedł w posiadanie Francuzów, a następnie trafił do Polski. Służył przez 51 lat dla Polskiej Marynarki Handlowej. Potem na jego miejsce, w 1981  roku pojawił następca, na którego maszcie w 1982 roku, na cześć poprzednika, zostały wciągnięte bandery z napisem „Dar Młodzieży””. Ten żaglowiec to już dzieło wyprodukowane w Gdańskiej Stoczni, wówczas im. Lenina, której historia sięga roku 1844. Sama stocznia przechodziła wiele kryzysów i trafiała z rąk do rąk. Udało jej się przetrwać po czym została poddana modernizacji. Dziś słynna Stocznia jest w posiadaniu kilku spółek  a jej nazwa to  Stocznia Gdańsk S.A.

Aktualnie „Dar Pomorza” stoi w porcie jako muzeum. Obok powstał ,,Bar Pomorza” nawiązujący donazwy słynnego statku. Można tam skosztować smaku bałtyckich ryb.
Kolejną atrakcją w gdyńskim porcie jest ,,Restauracja Dragon”. Jest to statek piracki, który stoi w porcie od 2007 roku. W listopadzie 1627 roku, w bitwie pod Oliwą został zatopiony galeon  ,,Solen”. To właśnie w rocznice zatopienia galeonu, dzięki miłośnikom morza przybył do gdyńskiego portu Dragon. Oprócz smacznych posiłków w przystępnej cenie, można odbyć nim rejs po Bałtyku oraz potańczyć na pokładowej dyskotece.



Następna atrakcją i historycznym miejscem jest „ORP Błyskawica”  polski niszczyciel typu Grom. W roku 1936 został po raz pierwszy zwodowany, a rok później wstąpił do służby i pozostał aż do roku 1975. Potem przeszedł na tzw. „statkową emeryturę”, czyli został przeznaczony na muzeum. Ten niszczyciel to bohater narodowy, który brał udział w walkach podczas II wojny światowej i kilku innych poza granicami kraju. Był również przejęty przez Rogal Navy, ale w roku 1947 szczęśliwe powrócił do kraju. Gdyński port to ciekawe miejsce pod względem historii, a Bałtyk i jego dno są wciąż pełne niespodzianek. Szacuje się, że na dnie może znajdować się około 100 tysięcy wraków. Nurkowie natrafiają co jakiś czas na kolejne niespodzianki. Bałtyk i jego dno są pełne skarbów. Odbyło się tu wiele bitew. Bałtyk pełnił również rolę drogi handlowej.

Idąc po plaży, szczególnie po sztormie można natrafić na przepiękne bursztyny, czyli zastygłą żywicę z drzew iglastych. W Polsce na ich połowy jeździłam do Jantaru. Kiedy byłam mała pamiętam konkurs w wyławianiu bursztynu, który ówcześnie się tam obywał i z tego co wiem odbywa się nadal. Największa ilość tego pięknego kamienia znajduje się w obwodzie Kaliningradzkim (czyli pod rosyjską granicą).
Bałtyk może nie jest piękny i lazurowy jak niektóre zbiorniki wodne w świecie, ale ma bardzo ciekawą historię. W Gdyńskim porcie można tego doświadczyć i na chwilę cofnąć się w czasie.      


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza